Analiza danych – regularnie zaglądaj do
Google Analytics lub podobnych narzędzi. Patrz nie tylko na współczynnik konwersji, ale też na momenty, w których użytkownicy najczęściej rezygnują. Jeśli widzisz duży odpływ w koszyku, sprawdź, co mogło ich zniechęcić: długi formularz, brak wybranych metod płatności czy zbyt wysoki koszt dostawy.
Testy użyteczności – nic nie zastąpi świeżego spojrzenia. Poproś znajomych lub pracowników spoza działu e-commerce, by złożyły testowe zamówienie. Zapisz ich reakcje i uwagi. Klient, który pierwszy raz widzi Twój koszyk, często zwróci uwagę na niewidoczne dla Ciebie drobiazgi.
Testy A/B – jeśli zastanawiasz się, czy przycisk „Przejdź do kasy” powinien być większy, a formularz nieco krótszy, nie zgaduj – sprawdź. Wystarczy przygotować dwie wersje koszyka i kierować ruch po równo do każdej z nich. Po kilku tygodniach będziesz mieć jasną odpowiedź, która wersja generuje więcej zamówień.
Monitorowanie porzuconych koszyków – ich liczba to jeden z najważniejszych wskaźników efektywności sklepu. Jeśli widzisz, że rośnie, to sygnał alarmowy. Czasem przyczyna leży w technicznych błędach (np. wolne ładowanie strony), innym razem w UX (np. brak możliwości edycji zamówienia). Warto testować różne rozwiązania – od zmiany układu, przez skrócenie formularzy, po lepsze eksponowanie metod dostawy i płatności. Każda poprawa, nawet niewielka, może zmniejszyć odsetek utraconych transakcji.