Analiza średniej wartości zamówienia – jeśli po wdrożeniu zestawów rośnie, wiesz, że idziesz w dobrym kierunku.
Analiza współczynnika konwersji – nie chodzi przecież o to, by zwiększać tylko liczbę kliknięć w sugestie, ale by klienci faktycznie dodawali produkty do koszyka zakupowego i je kupowali.
Analiza czasu spędzonego na stronie produktu – jeśli po wdrożeniu cross-sellingu klienci przeglądają sklep dłużej, to znak, że podpowiedzi są angażujące i zatrzymują uwagę.
Sprawdzenie, które zestawy sprzedają się najlepiej, a które nie przyciągają uwagi. Te drugie nie zawsze oznaczają błąd – czasem wystarczy zmienić opis, zdjęcie albo kolejność wyświetlania. Czasem lepiej podzielić duży zestaw na mniejsze lub odwrócić logikę – zamiast sprzedawać laptopa z akcesoriami, spróbować promować akcesoria z dołączonym laptopem.
Zbadanie, jaki jest udział transakcji z zestawami w ogólnej liczbie zamówień – dzięki temu zobaczysz, jaki procent klientów decyduje się na rozszerzoną ofertę.
Sprawdzenie marży – czasem zestaw zwiększa sprzedaż, ale obniża zysk jednostkowy, jeśli produkty są zbyt mocno przecenione. Regularne porównywanie marż na zamówieniach z cross-sellingiem i bez niego pokaże, czy strategia naprawdę się opłaca.
Zbadanie ścieżki klienta w koszyku zakupowym – warto sprawdzić, ile osób dodaje zestawy, ale później je usuwa. To sygnał, że propozycja była atrakcyjna na pierwszy rzut oka, ale nie do końca przekonała do finalizacji. Takie dane pomogą Ci dopracować opisy albo ceny.
Wykorzystanie narzędzi do optymalizacji, np. do testów A/B. Możesz przygotować dwa warianty zestawu i sprawdzić, który działa lepiej. Taka metoda pozwala podejmować decyzje w oparciu o dane, a nie o intuicję.